• Gry uczą współpracy nie agresji.
Gry uczą współpracy nie agresji. >Gry komputerowe są niezmiernie popularne wśród młodzieży. Od dawna panuje jednak przekonanie, że potęgują one agresję w przyszłości, w szczególności jeżeli graczami są młodzi ludzie (...)
Zdrowie

Chore mieszczuchy.

Chore mieszczuchy.


Od dawna wiadomo, że ludzie, którzy mieszkają na wsi, są zdrowsi. Wiadomo – świeże powietrze, brak spalin, itp... Jednak dotąd ten pogląd dotyczył jedynie zdrowia fizycznego. Od niedawna jednak wiadomo, że ludzie mieszkający na wsi są także szczęśliwsi od osób zamieszkujących miasta. Tutaj jednak przyczyna tego nie jest taka oczywista.


Trochę faktów. Jeśli przyjrzymy się statystykom, zauważymy silną korelację pomiędzy miejscem zamieszkania a zachorowalnością na zaburzenia psychiczne. W miastach współczynnik zachorowań na depresję jest prawie 50% wyższy niż na wsi. Mieszkając w mieście mamy też dużo większą szansę mieć zaburzenia lękowe, czy nawet schizofrenię!


Przyczyny.

Przyczyn tej zależności szuka się między innymi w czynnikach takich jak hałas. Od dawna wiadomo, że może on być przyczyną wielu chorób, ponieważ silnie obciąża nasze zmysły, oraz nie pozwala odpocząć naszemu mózgowi. A wiadomo, że w mieście hałas jest wszędzie. Powodują go głośnie samochody, ekipy remontowe, pociągi, tramwaje, głośna muzyka, czy też nawet zwykłe rozmowy ludzi... Te wszystkie hałasy się sumują, co bardzo obciąża człowieka poznawczo.

Ale oprócz hałasu groźniejszy może się okazać społeczny stres. Życie w ciągłym pośpiechu. Do tego dochodzi poczucie odosobnienia i obcości w mieście, a także to że nie mamy bliskiego i bezpośredniego kontaktu z naszą rodziną. Dlatego paradoksalnie im więcej liczy ludzi miejscowość w której mieszkamy, tym bardziej czujemy się samotni.

Oczywiście jest to również spawa bardzo indywidualna, ponieważ osoby które mają silnie rozbudowaną sieć przyjaciół i znajomych nie odczują tego tak silnie. Dlatego przy chorobach takich jak schizofrenia, czy depresja tak istotny okazuje się wpływ środowiska na cechy indywidualne ludzi.


Badania.

Okazuje się, że ciało migdałowate u osób zamieszkujących miasta jest wyjątkowe podatne na pobudzenie, np. na stres. Jest to struktura mózgu odpowiedzialna za emocje człowieka. Co to może oznaczać? Ciało migdałowate także wywołuje reakcje obronne organizmu, takie jak strach i lęk, czy też agresję. Przy zaburzeniach lękowych, czy depresji zauważa się właśnie zwiększoną aktywność tej części mózgu!

Oprócz zwiększonej aktywności ciała migdałowatego zauważono także podobną zależność z korą perigenualną przedniego zakrętu obręczy (pACC). Aktywność tej części mózgu jest np. istotna przy zachorowalności na schizofrenię. Jest też silnie powiązana ze wspomnianym wcześniej ciałem migdałowatym.


Co w takim razie robić? Czy to oznacza, że powinniśmy się od razu wszyscy przeprowadzić z miasta na wieś? Raczej nie. Możemy jednak zadbać o swoje zdrowie psychiczne w inny sposób. Po pierwsze dbać o swoje relacje z rodziną i przyjaciółmi – ponoć im większa sieć społeczna u człowieka, tym ciało migdałowate staje się większe! Po drugie powinniśmy ograniczyć stresy. I dobrze by było, by znaleźć czas na wyjazd gdzieś za miasto chociaż na parę dni...

Zobacz również

  • Joga jest lekarstwem na depresję
  • Palenie Marihuany - fakty i mity.
  • Długość życia a ocena naszego stanu zdrowia.

Newsletter

  • Facebook
  • Google+
  • GoldenLine
  • Nasza Klasa
  • Blip
  • Twitter
  • YouTube